Co mówi nauka
Dlaczego listy ras są krytykowane
Argument metodologiczny powtarzany w literaturze weterynaryjnej i kynologicznej, w tym
w stanowiskach amerykańskiego towarzystwa behawiorystów weterynaryjnych, sprowadza się
do dwóch punktów.
Po pierwsze, statystyka pogryzień jest zawodna u źródła. Rasę
identyfikuje zwykle świadek albo personel medyczny po fakcie, a taka identyfikacja jest
systematycznie niewiarygodna: duże mieszańce zapisuje się jako „pitbull” albo
„owczarek” niezależnie od rzeczywistego pochodzenia genetycznego.
Po drugie, środowisko przewiduje zachowanie lepiej niż rasa. Badania
zestawiające częstotliwość agresji z czynnikami środowiskowymi — wczesna socjalizacja,
metoda szkolenia, kastracja lub sterylizacja, warunki utrzymywania, w szczególności
trzymanie na łańcuchu — konsekwentnie pokazują, że są one znacznie silniejszymi
predyktorami agresji niż przynależność rasowa jako taka.
Zastrzeżenie, które książka stawia sama sobie
Naukowa krytyka list ras nie oznacza, że rasy z wykazu — zwłaszcza te
historycznie hodowane do stróżowania i ochrony mienia, jak owczarek kaukaski, akbash
dog czy moskiewski stróżujący — nie mają specyficznych cech temperamentu wymagających
podwyższonych kwalifikacji właściciela. Krytyka dotyczy skuteczności
podejścia zakazowego jako narzędzia bezpieczeństwa publicznego,
a nie podejścia edukacyjnego i certyfikacyjnego. To rozróżnienie ginie w większości
internetowych dyskusji o wykazie.